×
Menu

Darthmagik

"za świat, który chciałbym ujrzeć"

Home

MEDIUM: MROCZNY PASAŻER, ROZDZIAŁ III – CZĘŚĆ I

Informacja o śmierci dobrego kumpla rozbiła i tak już liche pokłady samozaparcia. Jak grzmot z jasnego nieba wiadomość rozbiła ich mentalność na atomy. Dla nich czas się zatrzymał w karykaturalnej pozie wyśmiewając ludzkie relacje. Każdy na własny sposób odczuł grozę. Wszyscy nie mogli uwierzyć w ponurą wiadomość o śmierci bliskiego kolegi. Jednak najcięższa próba dopiero była przed nimi. Musieli przekroczyć próg piekła, ujrzeć cierpienie na własne oczy, by z zaciśniętymi pięściami wykonać tę cholerną pracę.

Fale przychodziły seriami. Smutek i niedowierzanie wytrącił ich z równowagi. Kolejny cios w pysk przyniosło wyparcie, ale to gniew dodał im siły. Przez łzy starali zebrać jak najdokładniej tylko potrafią materiał dowodowy. Nie mogli pozwolić, by śmierć Thomasa Duncana poszła na marne. Próbowali odnaleźć w tym szaleństwie punkt zaczepienia, by samemu nie wpaść w obłęd.

– Wiem co chcesz powiedzieć. Damy radę, musimy dać radę. Nie potrzebujemy pomocy federalnych. – stanowczy, trochę groteskowy głos Rubina zaskoczył pozytywnie szeryfa. Dla takiej postawy nawet on był wstanie nagiąć procedury.

– Nie zamierzałem niczego proponować. – zagrał tak dobrze, że nawet sam Alex uwierzył we własne słowa. Było to oczywiste kłamstwo. Posterunek był mały to i kadra była wąska. Żaden z nich nie spotkał się na żywo z takim bestialstwem, ale spojrzenia chłopaków były tak bardzo przekonywujące, że postanowił zaryzykować. Właściwie sam chciał uniknąć FBI, by ponownie nie rzucać cień podejrzeń na własną osobę

– Jaki jest plan szefie?

– Musimy to odpowiednio rozegrać. Ty zajmiesz się prasą. Po takim przedstawieniu nie ma możliwości, aby to ukryć. Po drugie niech Joshua poszuka podobnych spraw z najbliższej okolicy w ciągu ostatnich pięciu do dziesięciu lat w zależności od ilości. Interesuje mnie wszystko związane z okultyzmem, dziwnymi ułożeniami ciał. Cokolwiek co wpadnie mu w oko. Chcę to wszystko mieć. Ściągnij Natta Bartona z urlopu. Każdy jest teraz potrzebny i jako, że Carter jest najbardziej z nas wygadany to niech porozmawia z Sally. Są przyjaciółmi, więc może jemu będzie łatwiej powiedzieć, że jej mąż właśnie został zamordowany.

– Dobrze.

– Zbierzcie dowody, potem ciało przetransportujcie do kostnicy. Gdy wrócę sam zajmę się ciałem. Ja w tym czasie muszę się dowiedzieć o co chodzi z tymi dziwnymi symbolami. To musi mieć jakiś związek z konkretną sektą. Lenny Durant powinien coś na ten temat wiedzieć. Widzimy się po trzynastej. Tylko uważajcie. Ten drań również i na nas poluje.

Szeryf opuścił miejsce zbrodni i raz jeszcze udał się do przyjaciela. Tylko on wiedział kim naprawdę jest Aleksander Crane. Rozumiał sytuację, w której znalazł się policjant. Nie tylko wierzył, ale znał prawdę na temat drugiego świata.