19 listopada 2022 - Inne Opowiadania

Ostatni bal bogów

Wśród dziewięciu dziewic wznieśmy swe krwawe kielichy miodu ku posępnej chmurze w barwach czerni i rozterki. Pełni niewypowiedzianego jadu owijamy swój świat pętlą z łusek niczym mistyczny Jormungand. W tej groteskowej podłości duszeni przez nasze własne grzeszki budujmy labirynty hipokryzji pełne dziwacznych splotów akcji. Poeci z dalekich krain odurzeni tańcem i swawolą będą kłamać, mamić oraz obiecywać złote jabłka Idun podczas wędrówki wśród kamiennych, porowatych ścian życiowego gąszczu.

Read More
1 listopada 2022 - Inne Opowiadania Własne przemyślenia

Cmentarny bełkot szaleństwa

Bełkot wylewa się z paszczy obrzydłej niczym rwąca woda grzmiąca w rynnach. Dudni i pohukuje w nocnych alejach starego, niedołężnego umysłu i hartuje zniewagę jak zimowy poranek witający kolejnego wędrowca, który zabłądził w labiryncie ludzkich problemów. I ostatecznie obraz wizjonera spod monopolowego kształtuje się w postać niezłomnego miecza Damoklesa zwiastującego nie tak epicki epilog, jak na to wszystko człowiek zasłużył

Read More
20 października 2022 - Inne Opowiadania

Wszechojciec

Ojcze, co u twych stóp kłaniają się wojownicy ze wszystkich zakątków naszej podłej egzystencji, powiedz mi, dlaczego czuję się tak pusty, tak wyblakły jak porzucona kartka papieru i czemu jestem tak oschły i oziębły wobec własnego odbicia w cudzym lustrze co cuchnie ściekami fałszywych idei, przeklętych obietnic i żałobnic plugawych oddające swe ciała pod kurhanami bezwstydnych proroków.

Read More
23 lipca 2022 - Opowiadania Sci-fi

Dzień przed

Zatem drogi, cichy przyjacielu, gdy już znasz całą prawdę nad zagadnieniem to odpowiedz mi na jedno, ważne pytanie nim nadejdzie koniec świata. Czy naprawdę chcesz wiedzieć kiedy umrzesz czy jednak żyć nieświadomy swojej śmierci, ponieważ równie dobrze dzisiaj może być twoim „dniem przed”.

Read More
29 czerwca 2022 - Inne Opowiadania Własne przemyślenia

Oto pieśń

Oto piosnka, piosenka, pieśń… dla nas wszystkich, a brzmi ona słodko jak kwiat rozpusty, przyjemnie jak letni wicher o poranku, błogo jak cisza przed burzą więc wsłuchaj się pomruku dzikiej fantazji, bo nie dźwigasz tego ciężaru sam. Jest nas wielu i w każdym z nas bije serce co szepcze: Keelah se’lai*.

Read More